Moda Polska-czyli pamiętnik znaleziony w gruzach cz.1

3345663592_992335b60a_o

Dedykują tę historię  tym wszystkim, którzy mylnie początki polskiej mody w kraju liczą od pierwszego pokazu Gosi Baczyńskiej co miało miejsce zaledwie jakieś 15 lat temu  a tymczasem…

Był rok 1963. Czasy kiedy w zakładach produkcyjnych w Polsce posiadających kołchozowe idiotyczne  nazwy (najczęściej typu „Zakłady Produkcji Konfekcji Damskiej numer 3 imienia Emilii Platter  w Bździnowie Górnym”) panował utopijny socjalizm z zasady traktujący wszystkich równo do bólu w tym ubiór zwłaszcza. Mało było tu miejsca na indywidualność, elitarność czy ekskluzywność jakimi karmił się świat mody. Smutne czasy siermięgi i równości (odrealnione jak  hasła ”Kobiety na traktory”) w których ideowo należało dawać wszystkim po równo ścierały się z faktycznymi pragnieniami  Polek .

W takim środowisku z inicjatywy ministra Lesza powstawała Moda Polska. Na tle masy komunistycznych kołchozów szyjących odzież robotniczo- chłopską  była czymś wyjątkowym charyzmatycznym. W dużej mierze dzięki zbiegowi okoliczności, niezwykłych ludzi oraz  niezwykłej jak na tamte osobie jaką była  główna projektantka Jadwiga Grabowska zwana wkrótce  polską carycą mody.

Niezwykły był też jej szef -Zbigniew Olszewski , odporny na indoktrynacje partyjnych władz , wspierany po cichu dzięki aprobacie żon czerwonych notabli. Miał też przychylnego ministra jakim był wspomniany towarzysz Lesz.

Ówczesny dyrektor Mody Polskiej ,który na żywym organizmie firmy produkującej ubrania dla kobiet eksperymentował socjalistyczne realia kapitalistycznej zgnilizny jaką była moda  stał się autorem niecodziennego historycznego zdarzenia. Poszło o kwestie wyceny znikających zbyt szybko z salonów kolekcji. Moda Polska sprowadziła właśnie sztuczne futra które w różny i atrakcyjny sposób włączyła do gamy swoich kolekcji. To był hit. Dyrektora zaskoczyło tempo wykupywania tychże z salonu firmowego w skali do tej pory nie spotykanej. Co więcej, te same produkty pojawiały się chwilę potem na warszawskim Rembertowie z dwu, trzykrotnie wyższą ceną sprzedawane przez „zaradnych” umiejętnie wyrównujących   podaż i popyt. Gdzie był więc problem? W czasach socjalistycznego planowania każdy produkt miał wartość wyliczaną wg tabel i norm. Składały się na to cena surowca, cena wytworzenia, koszty ogólne i marża-to ostatnia raczej nie mogła być zbyt duża. Podnoszenie jej wg uznania byłoby poczytane jako spekulacja i atak w socjalistyczną równość  co groziło publicznym napiętnowaniem prezesa i jego dyrektorów. Co tam wartość marki! To nie czasy H/M gdzie produkt kupiony w Bangladeszu i opatrzony metką z nazwiskiem znanego projektanta (Kenzo) choć nie mający nic wspólnego z samym Panem Kenzo  można sprzedawać z marżą kilkusetprocentową i więcej. Nic z tego.

Dyrektor Olszewski widząc bezsens  sprzedaży na której najwięcej zarabiali inni zawezwał do siebie głównego księgowego i nakazał podniesienie cen. Ten zdziwiony tłumaczył ,że nie ma wskaźników ani parametrów więc tym samym powodów do takiej operacji. Szef na to ,że nic go to nie obchodzi.

Towar znika w dobę ze sklepów Mody Polskiej i jest za chwilę na bazarze-argumentował. Trzeba podnieść cenę!

No to o jaki wskaźnik? –pytał księgowy. Szef spojrzał na biuro i stojący na nim aparat telefonu. Pod tarczą do wykręcania numerów była  fiszka z numerem jego telefonu.

Dopisz Pan do ceny numer mojego telefonu-rzucił bez namysłu.

Tak też zrobiono. Ceny poszybowały w górę zwiększone o wartość równą liczbie  numeru do  prezesa. Towar i tak znikał z półek nikt nie analizował pojawienia się nowego wskaźnika kosztów…. I  właśnie mamy tu  opisaną historię, która chyba stanowi kamień milowy w ewolucji  polskiej mody na przykładzie to którym mam nadzieję w prosty sposób wyjaśniłem na czym polega siła marki modowej.

No to drodzy projektanci jaki jest Wasz numer telefonu?

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s