Kac,ból głowy i Vogue na koniec

Tak.

Upiłem się i  zwymiotowałem modą. Właściwie  to wymiotowałem nią od paru sezonów ale ukradkiem w nocy na trawniku, w klomby aby nikt nie widział- jak anonimowy alkoholik. Ale dziś przyłapany na jeździe na bani zwanej „polską modą”  puszczam pawia na kierownicę i zegary samochodu który pędził ze mną od paru lat.

Spoko. Nie znienawidzę tego trunku na zawsze, ale przez chwilę muszę na niego popatrzeć przez szybę w barku i nie dotykać. Dystans i woda mineralna na pusty żołądek.  Uzależnionym się jest mimo abstynencji tak czy inaczej -więc niech się niektórzy nie cieszą ,że ot już, zrezygnował i się poddał. Nie…

Moda stała się częścią mego życia mimo ,że wszystkie drogi wskazywały iż będę architektem  albo radiowcem albo…… Architektem zostałem ale zupełnie innego projektu . Tak tak.Nieskromnie piszę , ale mam w dupie skromność dzisiaj. Zaprojektowałem i zbudowałem z Irminą (też budowlaniec z wykształcenia) modelowy Fashion Week. Na pustyni, na suchym gruncie, w kraju w którym nic nie było podobnego od przedwojnia.Można pisać jaki będzie cudny Mercedes Fashion Week na jesieni choć rok temu był porażką po której popełniłbym harakiri. Cokolwiek napisze jakiś zapyziały hejter- to nikt nie zrobił do dziś nic na właściwym poziomie poza nami, w skrajnych warunkach finansowych i kleszczach umowy z miastem skupionej na promocji Łodzi a nie na samej imprezie. Robiliśmy to z pasji.

Ale o modzie nie marzyłem kiedyś.Mody się nie spodziewałem. Przyszła jak rock n roll. Zawładnęła  mną ..

Wyssała ze mnie prawie wszystko. Zachowała się jak w „Fatalnym  zauroczeniu”.  Uwiodła i  zaczarowała,  zjadła plany , potem wchłonęła entuzjazm, podziw,  energię, pożarła wszystko co posiadałem: dom,  dobre samochody, wakacje czas dla rodziny i na koniec wielu przyjaciół. Ktoś powie: „Bo to zła kobieta była…..”

Nie, nie była zła. Niebezpieczna była. To właściwe słowo. Nieprzewidywalna ! Najeżona ostracyzmem, wrogim środowiskiem ,które nienawidzi sukcesu u innych i  ma się za eksperta od wszystkiego w modzie. Cały mój blog od początku czyli od 3 lat,sprowadzał się do jednego. Chęci przekazania jak najwięcej wiedzy tak trudno zdobywanej . Raziło to innych wszewchwiedzących i poczytywane było  za pychę.Przecież mamy tylu specjlaistów od pokazów mody:)  Kiedy czytam jednak , że kogoś interesuje tylko dlaczego przez 3 godziny nie działała strona fashionweek.pl ……dopiszcie sobie sami co myślę.

Moda to tygiel wszystkich żywiołów. Ludzie są w niej albo wspaniali albo źli ,ale rzadko nijacy i bierni. Pełna paleta ludzkich cech jakich nie koniecznie chcemy w swoim otoczeniu. Umieć  wśród nich przebywać to prawdziwa sztuka. Dziś znam wreszcie wszystkie smaki serwowanych drinków i  czuję się  jak stary sommelier. Wiem po ilu kieliszkach co się wydarzy.

A co się wydarzy? Czytajcie miedzy wierszami cierpliwie a się doszukacie. My robimy swoje.Za parę dni uchylę barek, naleję szklaneczkę i znów poddam się uwodzicielskiej sile tej niecnej Pani. Wrócimy do siebie bogatsi o nowe doświadczenia. Może z czasem uda nam się nowy romans ,choć po cichu knuję poskromienie  tej złośnicy lub sprzedanie w jasyr.

Wszystko wymaga czasu, cierpliwości …..

Ale od dziś na blogu będzie o modzie jak najmniej. Nie chcę się nią udusić przy kolejnych retorsjach.

P.S. Właśnie pojawiła się  relacja z ostatniej edycji Fashion Week na Vogue Italia. Ale kogo to k***a w tym kraju obchodzi? Przecież nie napisali o hali Expo  tylko o modzie na której się większość pseudosepcjalistożurnalistów  nie zna.

http://www.vogue.it/vogue-talents/news/2016/05/18/la-14ma-edizione-fashionphilosophy-fashion-week-poland/

 

13096089_1285803748113818_2425396197121214972_n

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s