Fashion Week-ozdoba na głowie celebryty czy skuteczne narzędzie?


Nie ma żadnych przeciwskazań , aby polska moda za kilka lat skutecznie konkurowała z włoską, hiszpańską czy francuską. Na każdym poziomie realizacji – od projektu po jakość szycia – mamy w  branży najwyższe kompetencje. To, co hamuje polskie marki, to własne ograniczenia i brak wiary oraz- co najważniejsze -brak jasnej i skutecznej strategii zarówno w firmach szyjących na skalę przemysłową, jak i w małych pracowniach projektanckich. Wyjątkiem są firmy takie jak LPP, ale te przypadki wręcz potwierdzają regułę. Poprawa w zakresie wizji i konsekwencji budowania tego ostatniego ogniwa może nas uplasować na światowym szczycie. 


7FWP_fot.Lukasz_Szelag120120422-201311-IMG_3811

Czym jest Fashion Week.?
Najciemniej jest pod latarnią, dlatego po pięciu latach drążenia w skale pełnej urobionych sloganów postanowiłem raz jeszcze podjąć próbę wyjaśnienia, do czego służy Fashion Week. Do kieszeni chowam irytację na opinie tych, co nie zrozumieli naszych intencji i raz jeszcze próbuję wyjaśnić. Tej roli też się pokornie uczę niemal każdego dnia.

Prowadzę wykłady w jednej ze szkół wyższych, gdzie słuchaczami są przyszli menadżerowie branży mody. Jak trudny to temat widzę, czytając znaki zapytania w oczach studentów, którym przez parę godzin opowiadania na temat metod prowadzenia i budowania marki modowej próbuję pokazać kilka rodzajów narzędzi marketingowych stosowanych w światowym biznesie mody. Czerwony dywan to jedno z nich, ale bynajmniej nie jedyne podobnie jak sam Fashion Week, który należy traktować jako jeden ze elementów działań na ścieżce kariery projektanta czy marki. Czym jest więc w ogólnej opinii sam Fashion Week?

Fashion Week często rozpoznawany jest jako święto mody, funkcjonujące w Polsce przez 5 dni , z którego najwięcej relacji dostarczają media często zainteresowane tylko powierzchowną warstwą tej imprezy. Zbyt często relacje polegają na komentowaniu, kto był a kogo nie było a nie zawsze tym co pokazano na wybiegu. Recenzentów, którzy nie odpuszczają żadnego pokazu mimo zmęczenia dniem poprzednim jest niewielu .

Wiem ,że bez plotek , sensacji i celebrytów nadal medialnie nie funkcjonuje żadna impreza. W przeciwieństwie do innych nie jest to dla polskiego tygodnia mody celem samym w sobie. To mylne rozumienie wydarzenia jako tylko wyłącznie modowego festynu wymaga często jasnego definiowania jego roli jako narzędzia w marketingu całego przemysłu mody, które oddziałowuje na cały region znanej z tradycji odzieżowych Łodzi, ale i na całą polską branżę mody- a co najbardziej istotne – funkcjonuje przez cały rok.

Co zwykle pokazujemy na froncie informacji o imprezie? To ,że prawie piętnaście tysięcy osób odwiedziło w dniach 22 – 26 jedenastą edycję FashionPhilosophy Fashion Week Poland (Designer Avenue, Showroom, Pokazy OFF oraz pokazy Studio)? Czy też, że w ciągu pięciu lat imprezę odwiedzili tacy goście jak Kenzo Takada, Patrizia Gucci, Agatha Ruiz de la Prada, kreatorzy marki Custo Barcelona, słynny projektant libański Georges Chakra, gwiazda paryskiego FW Gaspard Yurkievich, czy portugalskiego Miguel Vieira i Nuno Gama, rosyjski Dior czyli Slava Zajcew czy w końcu najbardziej rozpoznawana światowa blogerka Diane Pernet?

akpa_fashion_week3642  Diane Pernet i Robb Young z vogue.com

akpa_fashion_week3679   Agatha Ruiz de La Prada -podczas pierwszej edycji Fashion Week

To światowe nazwiska, które łatwo wklejają się do serwisów medialnych ale bardziej chcemy akcentować, że Fashion Week to jedyna impreza modowa w Polsce ,spełniająca wymogi światowych Tygodni Mody, która odbywa się regularnie dwa razy w roku, nieprzerwanie od 2009 roku. Dla nas i projektantów bardziej cenne od celebrytów jest to, iż imprezę odwiedziło do tej pory ponad 450 zagranicznych redaktorów mody, a także wielu przedstawicieli zagranicznych wydarzeń takich jak Who’s Next Paris , Bred and Butter Berlin, a także organizatorów Fashion Week z Nowego Jorku ,Londynu, Lizbony, Wiednia, Kopenhagi, Moskwy ,Lwowa, Berlina. Większości z nich nikt nie rozpoznaje i nie zatrzymuje na ściance ….

1461629_10152429056741198_8803264234379757341_n międzynarodowa grupa gości XI edycji FashionPhilosophy Fashion Week Poland:Olo Krizova- Czech Fashion Council, Marcel Schlutt –KALTBLUT Magazine, Baiba Ladiga fashion illustration,styling & design Fashion Designer, Nuno Gama Fashion Designer, Gabriel Stille -Polish Institute Malmo, Jonas Lutolf -Fashionstreet Berlin, Martyna Wasiak -Fashionclash Maastricht, Waldek Szymkowiak –Choreograffiti Show Director, Philippe Pourhashemi- Wallonie Bruxelles Design Mode/Style Zeitgeist, Aleksandra Volkova z Volkswagen South of Ukraine Fashion Days, Alberto Caselli -COLLEZIONI, Alexandre Beridze z In Style Russia, Marcel Holubec , Iryna Vlade Kushnierevich/WGSN, Valerija Gijevskaja/VSUFD,Pepe Malheiro de Sousa/ Nuno Gama, Tiago Miranda -Lisboa Fashion Week, Markus Schubert-Showroom Bremen.

 

FashionPhilosophy Fashion Week Poland jest największą imprezą modową w Polsce.

Trudno tu mówić czy największą kiedy nieoczekiwanie staje się jedyną. W tym roku nie odbyły się dwie duże imprezy  ( Warsaw Fashion Street i Warsaw Fashion Weekend) a także  zakończono  projekt T Mobile Fashion finansujący pokazy najbardziej medialnych projektantów .

To poważna strata dla projektantów i sygnał , że bez podniesienia zamożności portfela twórców jako potencjalnych uczestników podobne wydarzenia nie mają finansowego zabezpieczenia w przyszłości. Bo jak nazwać sytuację kiedy projektant nie jest w stanie sfinansować choćby części kosztów produkcji pokazów ( widziałem dość niską  ofertę  na stronie warszawskiej imprezy gdzie koszt udziału w pokazie z pewnością nijak się nie odnosił do  rzeczywistych kosztów) .
Podobne oczekiwania (komercyjne) chcielibyśmy a wręcz powinniśmy realizować w naszym przypadku  aby móć planować rozwój wydarzenia. Tymczasem  na dzisiaj FashionPhilosophy bardziej przypomina swoją struktrą fundację niż przedsiębiorstwo komercyjne. Za większość działań nie pobiera się opłat a na budżet wydarzenia pozyskuje sponsorów , gdyż owiane niemal legendą środki z miasta Łodzi wystarczają na ok 35% kosztów całego Fashion Week.
Dzięki FashionPhilosophy kilkunastu projektantów dostało zaproszenia na wybiegi innych zagranicznych imprez: MQ Vienna Fashion Week, Moscow Fashion Week, Moda Lisboa, ShowFloor Berlin, Who’s Next Paris , FashionClash w Holandii i wielu innych imprez co do 2008 roku było bardziej marzeniem niżli rzeczywistością.. Wydarzenie zostało wpisane do kalendarza światowych Tygodni Mody.
Jako pierwsza impreza tego typu Fashion Week stał się też platformą komunikacyjną dla całej branży przemysłu mody w kraju, a co najważniejsze, stał się również niepowtarzalną szansą dla projektantów, nie mających do tej pory możliwości finansowych prezentacji na zbliżonym choćby poziomie wszak pokaz własnej produkcji to budżet oscylujący powyżej 80 tys zł i to raczej w formie dość okrojonej. Uczestnictwo w pokazach Fashion Week to znakomita promocja, która w dobie szerokich mediów elektronicznych stała się przełomem w karierach wielu zdolnych projektantów . Dała szansę budowania ich portfolio w zdjęcia i filmy nie tylko z polskiej edycji Fashion Week, ale też z zaprzyjaźnionych wydarzeń w stolicach mody innych krajów. Jakie to ma znaczenie?
Mało kto zdaje sobie sprawę ,jak wielu kupców zaczyna weryfikację projektantów od obejrzenia ich dorobku za pomocą google.com….

DSC03991Philip Kronen-CEO targów CPD Dusseldorf-podczas podpisywania listu intencyjnego z FashionPhilosophy-co przyczyniło się do kilku prezentacji polskich projektnatów na tej wielkiej imprezie targowej

 

Misja.

Polski Fashion Week poprzez organizację ponad 500 pokazów polskich projektantów oraz liczne działania takie jak strefa Showroom (ponad 1200 stoisk w 5 cio letniej historii) – promuje setki polskich projektantów ,zasilających coraz liczniej tę wyjątkową i kreatywną społeczność twórców.
Misją Fashion Week od początku było wspieranie talentów minimalizując ich koszty promocji niemal do zera. Realizacja pokazów na najwyższym poziomie produkcji pod okiem najlepszych reżyserów w kraju (Kasia Sokołowska) a także tych z międzynarodowym rodowodem (Waldek Szymkowiak z Choreograffiti) , pracujących przy analogicznych wydarzeniach w Tokyo, Nowym Jorku czy Berlinie świadczy o celu, jaki sobie stawialiśmy ,budując markę projektu uznawaną jako jeden najlepszych standardów produkcyjnych w Europie.
Jest to też chyba do dziś najtańsza forma promowania marki w kraju. W większości polskich pokazów organizator nie obciąża finansowo projektantów zweryfikowanych przez Radę Programową w ten sposób stawiając na jak najbardziej kreatywnych i dając szansę najzdolniejszym. .
Nie ma tu znaczenia fakt, że nie posiadają bogatego zaplecza, co jest ewenementem na skalę światową, gdzie miejsce na wybiegu dostają głównie ci, których na to stać . Podobnie też strefa wystawiennicza Showroom, gdzie koszty uczestnictwa są kalkulowane na poziomie kosztów minimalnych organizatora, kilkunastokrotnie niższych od ogólnie znanych stawek europejskich.
To duże wyzwanie i nieprzeciętny wysiłek dla budżetu wydarzenia zwłaszcza kiedy chce się to robić na poziomie porównywanym z innymi imprezami w Europie , które dysponują środkami na poziomie kilku milionów Euro.

_DSC4676 _DSC2280

Hala pokazów w EXPO ŁÓDŹ (podczas XI edycji)  gdzie widowania dla 1300 gości i 70 metrowy wybieg należą do jednych z największych w Europie

IMG_0144

Dla porównania: pokaz Dawida Tomaszewskiego podczas Mercedes Benz Fashion Week w Berlinie z budżetem ponad 7 mln Euro.

 

Wydarzenie ma wielopoziomową misję. Synergizuje działania środowisk związanych z branżą od studentów uczelni artystycznych po szefów wielkich korporacji przemysłu mody. Nieprzypadkowo WGSN z Londynu wybiera Fashion Week w Łodzi na miejsce swoich strategicznych spotkań z kluczowymi klientami. Spotkań na wielu płaszczyznach odbywa się w kuluarach tej imprezy mnóstwo. Duża tutaj zasługa całego środowiska mody, przedstawicieli wielu polskich uczelni artystycznych a także organizacji pracodawców takich jak ZPPM Lewiatan czy ZP PIOT, a co najważniejsze zagranicznych organizacji, z którymi Fashion Week współpracuje.
Sensem tych działań zawsze na końcu jest biznes, bo niezależnie czy mówimy o czołowej marce polskiej mającej 1500 sklepów i sprzedaż na poziomie 4 mld zł rocznie czy tylko o małym atelier produkującym kilkanaście kreacji w miesiącu – to zawsze na końcu pojawia się to, co napędza nie tylko tę  branżę – czyli pieniądz.
Bez niego nie da się kupić kuponów tkanin ani uszyć kolejnej kolekcji.
Michał Witkowski tradycyjnie szokujący coraz nowymi wyzwaniami stylistycznymi , jakby przewidując tytuł tego elaboratu połączył na ostatnim Fashion Week funkcję nakrycia głowy z narzędziem podtrzymującym życie. Jakże ładna pointa do moich przemyśleń o potrzebie lub „niepotrzebie” używania Fashion Week.

Tych, którzy dobrowolnie z tego narzędzia  rezygnują, mam ochotę nazwać mistrzami modowej eutanazji .Staram się zrozumieć ich dumne decyzje, ale przyznam, że to przychodzi mi z największym trudem.

11 FASHIONPHILOSOPHY FASHION WEEK POLAND 2014 11 FASHIONPHILOSOPHY FASHION WEEK POLAND 2014

Michał Witkowski -XI edycja FashionPhilosophy Fashion Week

Fot.  Szymon Brzóska, Łukasz Szeląg, Karol Pruski, serwis :AKPA ,

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s